Słynny francuski myśliciel, twórca nowoczesnej antropologii
i ojciec strukturalizmu Claude Levi-Strauss zmarł w nocy z soboty na niedzielę
w wieku 100 lat - poinformowała we wtorek Akademia Francuska. 28 listopada
skończyłby 101 lat.

We Francji nazywany ostatnim żyjącym gigantem, Levi-Strauss był jednym z
największych intelektualistów i humanistów dwudziestego wieku.
Prezydent Francji Nicolas Sarkozy w specjalnym komunikacie oddał we wtorek hołd
wielkiemu uczonemu, niestrudzonemu humaniście wciąż poszukującemu wiedzy,
człowiekowi wolnemu od sekciarstwa i wszelkiej indoktrynacji.
Akademia Francuska, która przyjęła Levi-Straussa w 1973 roku jako pierwszego
antropologa w swoim gronie, zapowiedziała, że odda mu specjalny hołd w czwartek
podczas swej cotygodniowej sesji.
Claude Levi-Strauss urodził się w Brukseli w rodzinie alzackich Żydów.
Początkowo studiował prawo i filozofię na paryskiej Sorbonie. Po ukończeniu
studiów filozoficznych swoje zainteresowania zwrócił w stronę antropologii.
W latach 1935-1939 prowadził w brazylijskim regionie Mato Grosso i dżungli
amazońskiej swoje pierwsze terenowe badania etnograficzne. Na podstawie tych
podróży powstała w 1955 roku książka Smutek tropików, która przyniosła Levi-Straussowi
światową sławę. Autor snuje tam rozważania o człowieku postrzeganym w kontekście
cywilizacji różnych od europejskiej. Wspomnienie prymitywnych szczepów, z
którymi Levi-Strauss zetknął się podczas podróży do Brazylii, skłania go do
uznania wyższości stanu naturalnego nad europejskim modelem kultury.
W czasie drugiej wojny światowej zmuszony do opuszczenia Francji przez reżim
Vichy ze względu na żydowskie pochodzenie, Levi-Strauss wyjechał do Nowego
Jorku. Nawiązał tam kontakty z uczonymi amerykańskimi, m.in. amerykańskim
językoznawcą rosyjskiego pochodzenia Romanem Jakobsonem i antropologiem Franzem
Boasem.
Po powrocie do kraju w 1949 roku pracował m.in. w College de France i w Muzeum
Człowieka w Paryżu. Dzięki jego pracom antropologia awansowała do rangi jednej
z najważniejszych nauk społecznych.
Levi-Strauss stał się też jednym z głównych teoretyków francuskiego
strukturalizmu, nurtu badawczego zajmującego się analizą struktury badanych
zjawisk, a nie ich genezą lub funkcją. Strukturalizm wpłynął silnie na rozwój
filozofii, antropologii, socjologii, historii, literatury i psychoanalizy. Do
najbardziej znaczących dzieł Levi-Straussa należą: Antropologia strukturalna
(1958 r.), Myśl nieoswojona, poświęcona formom myślenia pierwotnego (1962 r.),
oraz czterotomowy cykl Mythologiques (1964-1971).
Był członkiem Akademii Francuskiej, otrzymał wiele odznaczeń, w tym
francuską Legię Honorową. W ubiegłym roku Francuzi hucznie obchodzili setne
urodziny mistrza, organizując liczne sesje, wystawy i publiczne maratony
czytania jego dzieł. Jednak sam Levi-Strauss nie chciał pokazywać się
publicznie, gdyż - jak mówił - czuł się znużony współczesnym światem.
W jednym z ostatnich wywiadów telewizyjnych z 2005 roku powiedział gorzko:
„Zauważam straszliwe zniszczenia, stopniowe zanikanie całych gatunków roślin i
zwierząt, a także to, że ludzkość z powodu swej rosnącej liczebności żyje w
stanie wewnętrznego zatrucia. Świat, w którym kończę egzystencję, nie jest
światem, który mógłby mi się podobać”.
Źródło: www.ksiazki.wp.pl