|
Blog > Komentarze do wpisu
Nieznane przygody Mikołajka - Rene Goscinny, Jean - Jacques Sempe
O rany! Jak ten czas szybko mija! Trudno jest mi uwierzyć, że minęło już pięćdziesiąt lat od opublikowania po raz pierwszy historii, której głównym bohaterem był kilkuletni chłopiec – chłopiec, który od samego początku skradł serca zarówno dzieci jak i dorosłych. Ale to prawda! Mikołajek bawi najmłodszych i tych nieco starszych od 29 marca 1959 – wtedy to właśnie ukazała się pierwsza historyjka o przygodach Mikołajka. Tym razem w ręce czytelnika
została oddana świetnie wydana książka „Nieznane przygody Mikołajka”, w
której znaleźć można 10 historyjek, w tym 9 dotąd niepublikowanych (niestety –
tylko tyle, a może aż tyle...). Pierwsze opowiadanie z niedawno wydanej książki
ukazało się 29 marca 1959 r. w wielkanocnym numerze pisma "Sud-Ouest
Dimanche". Ciekawostką jest fakt, że Sempé., który tworzył ilustracje do
historyjek Goscinny’ego o niczym nie wiedział - ilustracje do książki wykonał współcześnie. Z pewnością nie będę
obiektywna, gdy napiszę, że prezentują się one jeszcze lepiej, ponieważ przy
ich tworzeniu Sempé wykorzystał farby akwarelowe, dodając swoim ilustracjom
jeszcze większego uroku – wręcz tchnął w nie nowe życie. Sam Mikołajek to wciąż ten
sam uroczy dzieciak – mimo upływu czasu nie zmienił się ani trochę. Wciąż wywołuje
uśmiech, a nawet wybuchy gromkiego śmiechu u wielu osób, wciąż zachwyca.
Towarzyszą mu jak zwykle Alcest, Euzebiusz, Gotfryd, Ananiasz, Rufus,
Maksencjusz, Kleofas, Joachim. Niesamowitym jest fakt, że tak wiele osób - od najmłodszych po tych, którzy już dawno przestali być dziećmi - sięga po historyjki, których bohaterem jest Mikołajek. Fenoment ten bierze się z pewnością z tego, jak owe historyjki zostały napisane. To oczywiste, że głównymi adresatami są dzieci, ale to w jaki sposób pisał Goscinny sprawiło, że Mikołajek spodobał się również dorosłym, którzy zaczytując się w jego książkach, powracają do dzieciństwa, bądź po prostu miło spędzają czas. Cóż mogę jeszcze napisać?
Sięgając po tę książkę, z pewnością spędzicie miło czas. Dobra zabawa i
satysfakcja z lektury gwarantowana! Tym, którzy mieli wcześniej do czynienia z
Mikołajkiem, nie muszę polecać „Nieznanych przygód Mikołajka”, a tym,
którzy jeszcze się z nim nie spotkali, napiszę, że mają wiele do nadrobienia. Wydawnictwo Znak, 2009 czwartek, 07 stycznia 2010, kalarepa86
Komentarze
steven_wilson
2010/01/11 12:37:38
Sięgnąłem po te "Nieznane przygody...", bo sięgam po wszystko, co tylko jest o Mikołajku;) Ale muszę powiedzieć, że ja akurat trochę się zawiodłem... Mam wrażenie, że to taki trochę skok na kasę. Książka jest naprawdę droga, jak na to, że tych opowiadanek nie ma tam zbyt wiele... A poza tym te starsze tomiki Mikołajka jakoś bardziej mnie śmieszyły...
Gość: kasia2s, cpe-98-157-158-76.ma.res.rr.com
2010/02/21 20:40:18
A ja na najnowszą książkę o Mikołajku czekam własnie w przesyłce od mojej kochanej siostry, która kupuje dla mnie i dla moich dzieci polskie książki. Mieszkam w Indianie i dostęp do polskiej literatury mam raczej ograniczony, dlatego uwielbiam podczytywać sobie polskie blogi o książkach. A Twój jest w moich ulubionych, za co bardzo dziękuję! Kawal dobrej roboty! :)
|
|